Powitanie

D Z I E W I A R S T W O - starożytne rzemiosło, które przetrwało do dzisiejszych czasów, a popularność ciągle rośnie. Rzemiosło to jest sztuką, w którą wytwórca wkłada nie tylko swoja pracę, wysiłek, ale i serce. Wytworzona dzianina może ubierać, zdobić, być oryginalna, stylowa, a nawet ekskluzywna. Rodzajów, stylów i wzorów nie sposób jest zliczyć, zależą od inwencji twórcy, któremu nie brakuje pomysłów. Można powiedzieć, że ilu wytwórców tyle pomysłów i wzorów. Nierzadko trendy w modzie również dziewiarskiej, są ściśle związane z etnicznymi korzeniami. Każda modna pani ma np w swojej szafie chusty, które właśnie wzięły się ze sztuki ludowej. Dawniej chusty nosiły przecież wiejskie kobiety. Dlatego warto opanować tę sztukę - dziewiarstwo, bo korzyść i radość z wytwarzania czegoś własnymi rękami jest ogromna. Warto tworzyć oryginalne ubrania, dekoracje do wnętrz jak serwety czy dywaniki, a nawet różne akcesoria i biżuterię. Dzierganie ma jeszcze jedną wielką zaletę, korzystnie wpływa na układ nerwowy, wprowadza harmonię i ukojenie. Przynajmniej ja tak czuję. Postaram się więc zamieszczać wzory nie tylko moich wyrobów, ale i tych, które znajdę w sieci i uznam na tyle ciekawe, aby umieścić je na tym blogu, abyście mogli skorzystać również. Jeśli wystąpią jakieś niejasności piszcie, a ja postaram się wyjaśnić lub pomóc. Z A P R A S Z A M

Translate

Obserwatorzy

Google+ Followers

niedziela, 9 października 2016

Dywaniki

 Zaprezentuję dziś następne dywaniki, jakie udało mi się zrobić. Oczywiście przeglądając neta znalazłam te, które najbardziej mnie urzekły. Pozostało poszukać sznurka, a że byłam w Holandii, nie było to łatwe zwłaszcza, że nie miałam pojęcia gdzie szukać. Natknęłam się na sklep z różnymi pierdułkami do domu, takim w stylu rustykalnym i patrzę na najwyższej półce jest. Super sznurek w naturalnym kolorze, takim surówkowym i w kolorze spłowiałej śliwki, jeśli taki kolor w ogóle istnieje. Mnie taki się wydawał, a w dodatku była to prawdziwa surówka z recyklingu, więc nie było się nad czym zastanawiać. Problem był jeden, właśnie te dwa kolory i musiałam wziąć oba. Z jednego by nie starczyło i tak szczęście że tego jasnego były dwa motki. Koniec końcem wzięłam się do dzieła bez schematu i opisu, jedynie tylko z tej fotki poniżej. Wyszedł na wielkość ponad metr średnicy i jest dość ciężki, coś około 2 kg, ale jest.





Wcześniej będąc w Polsce kupiłam sznurek wędliniarski. Wszyscy kupowali w pasmanteriach, ale ja nie znalazłam takiej, w której można było kupić odpowiedni sznurek. Będąc w sklepie ogrodniczo - gospodarczym zobaczyłam wędliniarski sznurek. Momentalnie postanowiłam, że z niego będzie dywanik. Pasował w sam raz na drugi wzór, jaki sobie upatrzyłam. Prezentuję poniżej. Napisałam do pani, na stronie której było zdjęcie i przysłała mi różne wersje tego wzoru. Wybrałam jeden, trochę go zmieniłam ze względu na sznurek. Pierwszy raz robiłam z takiego i wydawało mi się, że nie wyjdzie dokładnie taki sam wzór. Trochę uprościłam i jest. Poniżej zamieszczam zdjęcie oryginału, a niżej moją kolejność prac.










Może zrobię kiedyś jeszcze taki, ale to kiedyś, bo tyle innych projektów i pomysłów czeka. Między innym bardzo też chciałam zrobić dywanik wg mojej nazwy "róża". Jest tak cudny, że aż dech zapiera. Mam do niego plik pdf z opisem po angielsku, ale może jakoś poradzę. Jeśli ktoś będzie chętny, prześlę.



piątek, 23 września 2016

Ostatnie robótki.

Pędzi czas nieubłaganie.....ledwo był wiosenny wpis, a tu już jesień dogoniła nas. Czy ktoś zna przepis na spowolnienie czasu ? " Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat...." Niestety to nie jest możliwe, cóż musimy pędzić razem z nim, ale...... potrzeba matką wynalazków. Takim szczęśliwym wynalazkiem jest dla mnie s z y d e ł k o ! Bez niego upadłabym i pewnie poddała wszelkim przeciwnościom losu. Załapałam takiego bakcyla, że nie wyobrażam sobie teraz życia bez niego. Niektórzy maja tak, że idąc ulicą przeliczają otaczający świat na oczka i słupki. Śmiałam się kiedyś z tego, ale dziś i ja łapię się na tym. Po prostu jest tyle wspaniałych pomysłów wśród wszystkiego co nas otacza, że ciężko, ale to bardzo ciężko się temu oprzeć. Do tego dochodzi świat wirtualny, czyli niezawodny internet. Wśród tylu tysięcy pomysłów, wzorów, schematów można wybierać i przebierać, a także podpatrywać pomysły. Czasami brakuje weny na wykorzystanie zasobów niciowych, włóczkowych i właśnie wtedy przychodzi z pomocą internet. Tak więc... była sobie włóczka akrylowa w kolorze bladego seledynu i biała wełna. Zastanowienie chwilowe, czy wyjdzie z tego coś sensownego ? Coś swetrowego odpadło w przedbiegach i przeszukując ów net znalazłam ! Dywaniki ! Jakież były cudne ! No cóż, ja niezbyt biegła w robótkach " na okrągło". Zawsze wychodziło falujące, albo zwijające, więc ten sposób pracy odrzuciłam dawno. Jednak dywaniki to było wyzwanie, a jak jeszcze znalazłam schematy i spróbowałam......mmmm....to przestać nie mogłam. I wyszedł ! Dywanik okrągły o średnicy ok 120 cm. Wzór nie wydawał się skomplikowany, a schemat przejrzysty, więc zabrałam się do roboty. Najpierw powstała róża biała, która to miała być ozdobą środka, w samym centrum robótki.


Następnie leciał wzór pączków, czy jak kto woli popcornu, seledynem.



Powstał z tego kwiat i zaczęła się kryza z białej wełny.





Wyszło cudne, bardzo mi się podoba. Właściwie to nie był pierwszy dywanik jaki zrobiłam, ale pierwszy tak duży. Oczywiście zamieszczam schemat, gdyby kogoś to zainteresowało, albo może ktoś chciałby przygarnąć taki gotowy wyrób ?



niedziela, 7 lutego 2016

Minął prawie rok od ostatniego wpisu no i znów przerwa, ale na szczęście tylko tu w pisaniu. Cały okres obfitował w tworzenie różności. Były podpowiedzi, podpatrywania, inspiracje i powstało kilka prac, mam nadzieję udanych. Postaram się w odpowiedniej kolejności przedstawić je, a nawet umieścić fotograficzną instrukcję wykonania niektórych projektów. Mam nadzieję, że przypadną do gustu. Zacznę więc od serwetki, takiej "raz na ludowo". Powstała z resztek włóczek i kawałka "szmatki". Włóczka to ostatki granatowej i czerwonej anilany, znalezionej gdzieś na dnie. Pasowały do kolorów na szmatce, która z kolei jest skrawkiem po wycięciu formy na spódnicę w stylu ludowym. Serwetka wyszła na tyle ładna, że się spodobała obdarowanej osobie, która nawiasem mówiąc, nie spodziewała się takiego fajnego efektu.



Dostałam propozycję wykonania kołnierzyka. Kiedyś, dawno temu chciałam zrobić sobie, ale jakoś nie uśmiechało mi się dłubać, bo to cienka nitka i szydełko tyci tyci. Uznałam, że to nie na moje nerwy, aż tu bach taka prośba. Poszperałam w swoich "skarbnicach" i znalazłam dwa kordonki, ale takie cienkie, ze nie bardzo miałam ochotę coś z tego robić. Po przemyśleniu, kupiłam szydełko tyci tyci i wzięłam się za robotę. Powstały dwa. Pierwszy zapinany na guzik zrobiłam wg tego wzoru znalezionego w sieci.







Przez drugi przeciągnęłam satynową wstążeczkę do wiązania, zamiast zapięcia.








sobota, 4 kwietnia 2015

Wielkanoc

Nadeszły Święta Bożego.... o nie Wielkanocne :) ale jak ? za oknem śniegiem wali, że świata nie widać !!! Jak tu składać życzenia w taką pogodę ? 




A tak na serio zdrowych, pogodnych, spokojnych, radosnych, błogosławionych Świąt  Wielkanocnych, smacznego święconego nie tylko jajka oraz mokrego dyngusa :)







środa, 1 kwietnia 2015

Różyczki

 Dla zainteresowanych pokazuję różyczki zrobione z włóczki bawełnianej, z dodatkiem metalizowanej w kolorze złotym, z guzkami i nierównościami,w kolorach szarości. Dziwna włóczka, ale udało mi się zrobić z niej wcześniej tunikę. Nie mam zdjęcia, ale jak  tylko zrobię zamieszczę tu. Niżej podaję schemat różyczek co ja robiłam z tym, że widać tylko łańcuszek z 18 oczek, a różyczka jest robiona na 65 oczkach. 






Następny wzór bardziej rozbudowany, który znalazłam na stronie stylowi.pl.



Więcej wzorów i schematów wszelkich kwiatków znajdziecie po kliknięciu linku pinterest, który się znajduje po prawej stronie, pod wizytówką Facebooka. Zapraszam.

niedziela, 29 marca 2015

Torebka recyklingowa.

Trochę recyklingu trochę szydełka. Jeansy, które nie nadają się do noszenia, kroimy i wycinamy formę na torebkę jaka nam się podoba. Warto zauważyć, że szew boczny spodni znajduje się na środku przodu torebki, łatwiej będzie zszywać. Klapkę zamknięcia ozdabiamy robionymi na szydełku kwiatkami.



Na moim profilu na Facebook'u pokazywałam przykłady takich kwiatków. Jeśli ktoś nie znalazł zamieszczam propozycję z wykorzystaniem guzików.


Można wykorzystać nawleczki z puszek po napojach, czy otwieracze, czy jak się to nazywa, do zrobienia kwiatków jak tu .
Można również naszyć napis z szydełkowych literek Alfabet .

Jak już jesteśmy przy jeansie, to proponuję przeglądnąć inne propozycje przeróbek na torby, walizki, pokrowce, narzuty, biżuterię, a nawet abażury. Pomysłów bez liku więc klikać i korzystać.

Niedziela Palmowa

No i jest zdjęcie obiecanej palmy. Jaka jest to jest, ale jest. Skromna, jaka trzeba i baaardzo symboliczna, jak pisałam, w mojej osobistej tradycji. Są kwitnące gałązki, zielone gałązki, wiosenne kwiaty, sztuczne z braku świeżych i kolorowe wstążeczki. Brakło jedynie bazi. Pogoda do wczoraj nie sprzyjała wędrówkom w poszukiwaniu ich, a te co były w zasięgu już przekwitły i się obsypywały. Na moja miarę i symbol starczy.  Widziałam dziś inne piękne, kolorowe, z mnóstwem kwiatów z bibuły i innego papieru, z ogromną ilością wstążek i w ogromnych wielkościach, ale te startowały w konkursach, a ja się nie pchałam w to hihihi....